Porady – motywacja

Porady – motywacja

Co zrobić, by być bardziej pewnym siebie, wywierać lepsze wrażenie na klientach czy partnerach? Dopiero niedawno założyłem firmę i teraz widzę, że może za wcześnie... W kontaktach z klientami w pracy dawałem sobie radę, bo zawsze ktoś mi towarzyszył, miałem obok siebie managera, mogłem się poradzić itd., a teraz jestem zdany na siebie i mam wrażenie, że moją niepewność bardzo widać, gdy dochodzi do bezpośredniej konfrontacji. Może jakiś trening by mi pomógł? Tylko jak się zmobilizować? Mam też właśnie z mobilizacją problem, by coś z tym zrobić, zacząć jakieś ćwiczenia. Nawet takie znalazłem, ale nie mogę się jakoś zebrać, wszystko to wydaje mi się trochę śmieszne.

Kitas

Posty: 16

 
Sądzę, że może ci pomóc jakaś wizualizacja twoich celów, o których piszesz. Zdjęcie, grafika? Coś, co obrazuje to, do czego dążysz. Powieś sobie to nad łóżkiem i codziennie pamiętaj o swoim celu. Ja tak zrobiłam, chcąc schudnąć. Kiedyś byłam bardzo szczupła. Wydrukowałam zdjęcie z tamtego czasu – takie piękne, w bikini, z płaskim brzuchem. Codziennie na nie MUSZĘ patrzeć, powiesiłam sobie specjalnie nad łóżkiem – bo w sypialni ćwiczę – i na lodówce, by nie rzucać się na jedzenie :P. I to działa. Mam na koncie trzy kilo w miesiąc :D:D Zobaczymy jak będzie dalej. Ale taki system można zastosować do zmobilizowania się do każdego rodzaju zmiany w swoim życiu, nie tylko w kwestii odchudzania oczywiście.

sgemino

Posty: 29

 
Najlepsza metoda – od jutra zaczynam :). Stosuję ją już od lat, więc mam doświadczenie – bo nadal nie zacząłem :P

Hoteowo24h

Posty: 19

 
W sumie też szukam odpowiedzi na to pytanie. Cały świat by chciał to wiedzieć – jedni o tym mówią wprost, a inni udają, że sobie poradzili. A tak naprawdę to proces, całe życie się tego trzeba uczyć, zmagać z samym sobą. To nie jest tak, że ktoś się staje mistrzem w motywacji i potem już ma z górki. Nawet mistrzowie zen mają problem, żeby usiąść w medytacji co rano – wiem, bo kiedyś rozmawiałem z nauczycielem zen o tym. On przyznaje, że jemu też się często zwyczajnie nie chce :P

doPawla

Posty: 26

 
Posluchaj sobie rad tego pana mistrzmotywacji.pl,. Od razu pojmiesz, w czym problem :). Mnie się udało już wdrożyć plan działania, dzięki temu blogowi. I bardzo dużo w tym roku fajnych spraw udalo mi się dokonać.

turysta00

Posty: 23

 
wiesz co ci powiem? ktoś, kto ma dużą rodzinę na utrzymaniu, 12 godzin codziennie w pracy, bo bez nadgodzin pójdzie z torbami, nie zastanawia się nad takimi rzeczami. po prostu się trzeba wziąć do pracy, tu i teraz. tyle w temacie!

mirekp2005

Posty: 23

 
kiedyś czytałam o takim sposobie – spisać sobie cele na kartce, zastanowić się, które są najważniejsze i codziennie robić coś w kwestii każdego z nich. albo zaplanować sobie grafik. i naprawdę to robić! ja się kiedyś wstydziłam na głos sama do siebie mówić, ucząc się czy pracując. ale przemogłam się i kupiłam dyktafon, gdzie sobie notowałam głosowo moje pomysły, bo zauważyłam, że wiele mi umyka, bo nie mam akurat jak napisać, zanotowac. potem planowałam sobie godzinę tygodniowo na przesłuchanie tego i zapisanie. i dzięki temu te pomysły wykorzystałam (jestem dziennikarką i chodziło o pomysły na teksty). myślę, że to nie jest wazne, jaką metodę przyjmiemy, ale by rzeczywiście ją konsekwnetnie stosować, a nie tylko myśleć o tym.

dof77

Posty: 22

 
Nie możesz po prostu sobie powiedzieć "weź się w garść"? To naprawdę nie boli.

ewu1u01

Posty: 19

 
Nie wiem, czy o to Ci chodzi, ale może pomyśl o jakimś nagradzaniu się? Kiedyś na studiach wyjechałam do pracy do Stanów, na wakacje. Musiałam wstawać o szóstej rano, praca ciężka, sprzątanie hotelu. Nienawidzę rano wstawać, więc codziennie wieczorem, niedaleko łóżka, kładłam sobie pysznego pączka :) I zawsze gdy wstawałam rano, miałam przed oczami tego pączka. Warto było wstać, by zatopić w nim zęby :). może to niezbyt "pedagogiczna" metoda, ale czasem nie da się inaczej...

oluniaa

Posty: 17